Tortury w chlewie Chętnie by z niej zrezygnowali hodowcy, jeszcze chętniej prosięta. Kastracja świń, okrutna i bolesna, służy tylko jednemu – zaspokojeniu kaprysów niemieckich konsumentów. Dlatego właśnie należy jej zabronić, oburza się Dimitri Verhulst, słynny flamandzki poeta i prozaik. Zanim świnia odkryje, ile może jej dostarczyć rozkoszy przyrodzenie, zostaje wykastrowana. Zresztą i tak długo by się tym nie nacieszyła, półroczne prosię trafia do rzeźni. A przecież zwierzę mogłoby spokojnie żyć z kilkanaście lat. Może mu się udać, jeśli spełni tajemnicze kryteria selekcji i uzyska status dawcy nasienia, wtedy egzekucja będzie odroczona. [...]
Kultowy brytyjski film dokumentalny "Pig Business" 17 lutego na Festiwalu "Globale" we Wrocławiu